O konfekcjonowaniu po raz trzeci  Blog z gwintem

O konfekcjonowaniu po raz trzeci


Chciałam napisać dziś po raz kolejny coś ciekawego o konfekcjonowaniu, w odniesieniu do tematu który nas wszystkich interesuje, czyli śrubek, nakrętek, podkładek, kołków…

W zasadzie, z przykładami konfekcjonowania wyrobów spotykamy się bardzo często w najbardziej nieoczekiwanych miejscach. Nie chodzi mi tu wcale o konfekcjonowanie wyrobów spożywczych… Na przykład kupując w sklepie meble, sprzedawca dostarcza nam je w paczkach z załączonym opakowaniem pełnym odpowiednich śrubek, podkładek itp. Do tego już dawno się przyzwyczailiśmy, ale kompletnie nie zwracamy uwagi na inne dziedziny naszego życia. Kupując armaturę sanitarną również otrzymamy w plastykowym woreczku zestaw do jej zamontowania, tak samo muszla do WC, bidet czy pisuar są w nie wyposażone. Zawsze otrzymujemy w komplecie wszelkie akcesoria montażowe.

Kiedy kupimy mocowanie na ścianę do naszego 80-cio calowego telewizora również nie wyobrażamy sobie, abyśmy musieli biegać po sklepach w poszukiwaniu odpowiednich kołków i śrub do zamocowania całego mechanizmu. Kupując w sklepie internetowym rower, również otrzymujemy w zestawie śruby i nakrętki (nie tylko zapasowe) do skręcenia całości tym bardziej, że bardzo często rowerowe śruby są nieco nietypowe. Lustro, zamki do drzwi, lampa sufitowa, kinkiet, okap do kuchni, sprzęt AGD, karmik dla ptaków, buda dla psa czy kota, łazienkowa suszarka do prania i całe mnóstwo innych przedmiotów bez których trudno sobie czasem wyobrazić nasz codzienne życie zawiera mniejszy czy większy „pakiet montażowy”.

To wszystko, to wyroby konfekcjonowane i jest to bardzo duży rynek do zagospodarowania. Bardzo często nadal bywa, że mniejsze firmy same kupują poszczególne elementy mocowań i po skompletowaniu pakują, często do woreczków „strunowych” z których w transporcie poszczególne części mogą się wysypać. Niejednokrotnie wymaga to utworzenia osobnego stanowiska do kompletowania takich elementów. To tylko pozorna oszczędność, zdecydowanie lepiej, wygodniej i szybciej będzie, kiedy po prostu zlecimy profesjonalnej firmie przygotowanie tych elementów, przeliczenie części zestawu, pakowanie i oznakowanie oraz wysyłka do Klienta jest dla nas, jako producenta dużo szybsza i wygodniejsza. Wystarczy złożyć zamówienie do firmy zaopatrującej nas w konfekcję, podać ilość i rodzaj zestawów, ustalić miejsce i termin odbioru i można zająć się czymś innym. To duża oszczędność czasu, pieniędzy i niepotrzebnego stresu. Taką dopasowaną indywidualnie ofertę posiada firma Frankopol z Kartuz, zapraszam do kontaktu, choćby w celu uzyskania uzyskania pewności, czy jest to odpowiedni dla nas kontrahent.

Frania

Prowadzę blog z gwintem dla firmy Frankopol z Kartuz.

Przeczytaj też...

POZOSTAW KOMENTARZ